Berezyna.

       Olbrzymie dobra berezynskie, wchodzace poczatkowo w starostwo lubuszanskie, w dr.
pol. XVIII wieku podarowane zostaly przez Katarzyne II
Ludwikowi Tyszkewiczowi (1750-1808)
h. Leliwa
, Marszalkowi Wielkiemu Litewskiemu, Hetmanowi Korony etc., zonatemu z
Konstancja Poniatowska (1759-1830) h. Ciolek, zwiazana z Targowica.
       Nastepnie w posagu otrzymala Berezyne ich corka
Anna (1776-1867), zamezna 1-voto za
Aleksandrem Stanislawem hr.Potockim h. Pilawa (1776-1845), a po rozwodzie(!) z nim za
polkownikiem
Stanislawem Dunin-Wąsowiczem (1770-1820), pozniejszym generalem
napoleonskim. W owym czase nalezala ona do najbogatszych dam Rzeczypospolitej. Oprocz
Berezyny posiadala rowniez Luboszany i wiele innych miejscowosci na Bialorusi i w Polsce.
Bedac dobra administratorka, otrzymany w spadku majatek znacznie powiekszyla.
       W czasach
Anny Potockiej-Wasowiczowej klucz berezynski przewaznie zalesiony,
zajmowal powierzchnie ok. 150000 dzesiecin. Poniewaz te dobra byly stosunkowo malo
rentowne, wlascicielka starala sie je uprzemyslowic, budujac m.in. na jednym z folwarkow w
Horeniczach fabryke dywanow. W 1892 r. wystartowala fabryke do produkcji alkoholu, ktora juz
w naszym czasie jest prawie jedynym zakladem w Berezynie, ktore przynosi niezle zyski i
podatki. Niektore inwestycje jednak dlugo nie przetrwaly.
        Po  1850 r. w podeszlym wieku Wasowiczowa przeniosla sie na stale do Paryza i tam
umarla. Jest szczegolnie wspomniana za swoje zdolnosci artystyczne i dowscipne. Jeszcze
zyjac majatek podzielila pomiedzy dwuch synow. Klucz berezynski otrzymal mlodszy syn,
Maurycy Eustachy hr. Potocki (1812-1860?). Poslubil on Ludwike z Bobrow Piotrowickich
h. Pilawa (1820-1890)
. Mieli czworke dzieci:
        August Adam (1847-1905),
        Maria Natalia (1849-1900)
wyszla zamaz za Tomasza Zamojskiego,
        Natalia Zofia (1849-1900)
        Eustachy Maurycy(1859-1910)
, nastepny dziedzic Berezyny.   
Stan terazniejszy palacu 2002 r.
Herb Leliwa
Tyszkiewiczow
Herb Ciolek
Poniatowskich
Herb Pilawa
Potockich
     Eustachy Potocki (1859-1910 ), zonaty z Anna z Polezalkow, zapisal sie jak najgorzej, zarowno w dziejach Berezyny, jak i wlasnej
rodziny. Swym hulaszczym trybem zycia w ciagu kilkunastu lat roztrwonil niemal cala fortune. Juz w 1886 r. zlicytowano mu w pieknym
maciezynskim majatku Zahajcach nawet konie, powozy i inne remanenty. Jeden za drugim poszli na sprzedaz folwarki, a wkrotce I
palace ogolocieli i stali puste bez miebli i pamiatek rodzinnych. Oburzony takim stanem rzeczy, starszy brat Eustachiego
August
Adam hr. Potocki (1847-1905)
z Jablonny wytoczyl mu proces o Berezyne. Czy to na skutek jego wygrania, czy na mocy innych
ukladow, dobra te dostaly sie w posiadanie syna Augusta, maloletniego wowczas
Maurycego Stanislawa Potockiego (1894-1949),
ktory do 1917 r. byl ostanim dziedzicem Berezyny. W tym czasie powiezchnia dobr berezynskich wynosila tylko 50000 dziesiecin co
zreszta takze stanowilo jeszcze pokazna fortune.
     Po I Wojnie Swiatowej i rewolucji w palacu miescil sie przytulek dla dzieci bezdomnych I porzuconych. Niedlugo przed II Wojna
Swiatowa tam byla utworzona szkola siedmoletnia (pozniej transormowana na 10-letnia).
Warto odznaczyc, ze na stan 1926 r. w
Berezynie pracowaly 2 szkoly siedmoletnie: polska i bialoruska
. Gdzies na poczatku lat 30-ch nauczyciele szkoly polskiej zostaly
rostrzelane czy wyslane, a polska szkole zamknieto i odebrano jej budynek.
     Z pewnoscia znacznie przed 1850 r. Anna Potocka-Wasowiczowa wybudowala w Berezynie palac, przeznaczajac go
najprawdopodobniej na jedna ze swoich letnich siedzib. Z tego moze powodu nie odznaczal sie on zbyt wyszukanymi formami
architektycznymi. Mamy bardzo malo wzmianek o tym palacu. Starsza z nich, pochodzaca z r. 1880 mowi tylko iz “na poludniowym
krancu miasteczka wznosi sie palac murowany nad stromym brzegiem Berezyny z pieknym ogrodem”.
     Jedyna zapewne fotografia palacu, wykonana przed 1914 r. pokazuje tylko jego elewacje ogrodowa. Poniewaz przetrwal on obie
wojny swiatowe w stanie zewnetrznym nie zmienionym, dokumentacja fotograficzna z lat osiemdziesetych dac moze pojecie o
wygladzie calosci.
     Dosc ciezka I surowa bryla palacu wznosila sie na niskiej od podjazdu podmurowce w planie prostokata. W jej elewacji frontowej
wystepowal na trzech osiach srodkowych wydatny ryzalit, zwienczony trojkatnym frontonem. Kondygnacja gorna ryzalitu wspierala sie
na czterech masywnych filarach o przekroju kwadratu, tworzacych portyk. Elewacje ogrodowa akcentowal ryzalit polkolisty, o pieciu
takze polkoliscie zamknietych oknach, nakryty splaszczona polkopula. Palac stal z tej strony na dosc stromo opadajacej skarpie,
umocnionej sciana zbudowana z kamieni polnych. Wszystkie elewacje budynku cechowala niezwykla prostota. Jedynymi akcentami
dekoracyjnymi byly obiegajacy palac gzyms kroksztynowy oraz slabozarysowany miedzykandygacyjny. Palac nakrywal gladki dach
czterospadowy. Z czasow pozniejszych pochodzila dwuosiowa dobudowka, umiezsczona przy prawym boku domu.
     Najprawdopodobniej taka sama prostota, jak od strony zewnetrznej, odznaczal sie palac wewnatrz. Pokoje reprezantacyjne
znajdowaly sie w kondygnacji dolnej, na co wskazywaly wymiary okien, znacznie wyzszych na parterze, niz na pietrze. Na temat ukladu
wiemy tylko tyle, ze od strony podjazdu miescil sie obszerny westybul, zas od ogrodu wielki salon czy sala balowa, wysunieta
ryzalitem. Do niej z obu stron przylegaly sale prostokatne. Podobny podzial istnial zapewne takze I na pietrze o charakterze
mieszkalnym. Ani wystroj wnetrz, ani ich wyposazenie ruchome nie jest znane. A. Urbanski wspomina jedynie o zgromadzonych w
palacu “pamiatkach I ladnych mebliach czeczotkowych”, ktore byc moze jakims cudem ocalaly po nieslawnych rzadach Eustachiego
Potockiego, badz przywiezone zostaly przez jego brata Augusta.
     
Procz palacu Anna Potocka-Wasowiczowa zbudowala, a raczej gruntownie odnowila, istniejacy w Berezynie od 1803 r.
kosciol katolicki, w najdawnejszej swej postaci z 1641 r., ufondowany przez Leona Sapiehe
. Kosciol ten byl budowla w calosci
drzewniana, jednanawowa, kryta gladkim dachiem dwuspadowym, zwienczonym cylindryczna wiezyczka. Od strony wejscia
znajdowal sie niewielki wydzielony przedsionek, a przy scianach bocznych byly plytkie wneki z dwoma oknami I tzema cienkimi
filarami. W wielkim oltarzu tej skromnej swiatyni wisial obraz Matki Boskiej w srebrnej szacie. Niestety kosciol nie ocalal w pozarze
1914 r. kiedy splonela polowa calego miasteczka.


    P.S. Anna z Tyszkewiczow Potocka-Wasowiczowa, to slynna Anetka, autorka wielokroc za granica I w kraju wznawianych
    pamietnikow. Ostatnie polskie wydanie ukazalo sie pod tytulem “Wspomnienia naocznego swiadka”, Warszawa 1965

Material:
1)“Wies ilustrowana” 1910 nr 10.s.18
2)J.Dunin-Karwicki, “Z zamglonej I niedawno minionej przeszlosci” Warszawa 1901, s. 126
3)Slownik geograficzny, t.1 , Warszawa 1880, s.144
4)D. Baczkowski, J. Zyskar, “Nasze koscioly” Warszawa-Petersburg 1913, s.239
5)A. Urbanski, “pro Memoria” Warszawa 1929, s 114
                                                                                                                                                                     
Roman Aftanazy, opracowal W. M.


Berezyna w ksiazce "Dzieje rezydencji"
Roman Aftanazy